Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*Wszyscy jesteśmy Damianami*

 

Albo przynajmniej bywamy. Albo przynajmniej JA bywam. Dlaczego? Bo jest mi niewymownie przykro, gdy ktoś zabija jakąś cząstkę mnie, która dla mnie jest ważna, choć dla innych znaczy tyle, co pchła. Bo zdarza się, że jak coś mówię, to ludzie patrzą na mnie tak, jakbym właśnie spadła z innej planety. Bo też czasami jestem przemądrzałym, upartym, widzącym tylko czubek własnego rogu jednorożcem. Bo bywa, że budzę się w środku nocy i czuję „przytłaczającą po prostu samotność”. Bo chciałabym być zauważana przez kogoś, kto wmawia sobie, że nie istnieję. Bo potrzebuję akceptacji otoczenia i czasami robię dziwne rzeczy tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę. Albo popadam w nastroje i denerwuję nawet samą siebie. Bo nieskromnie uważam, że jestem piękna… na swój sposób… Choć może trochę niedzisiejsza, lekko spóźniona i boję się, że gdy inni będą już w jutrze, ja wciąż zostanę we wczoraj… I zniknę… Bo nie pojmuję tylu rzeczy, czasem nawet najbardziej oczywistych… Bo…bo…bo…bo… Ale przecież to właśnie Damian przyznał, że „księżniczki wcale nie mają łatwego życia”. To królowe tym bardziej;)

Jakiś czas temu została Kapelutkom ofiarowana książka "Życie i śmierć oraz sek(n)s (poniekąd) według Damiana". Sztuk dwie, dla każdego Kapelutka po jednej. Prezent nadszedł od samej autorki, Anny Strzeleckiej. Z miejsca postanowiłyśmy z Jolantą napisać wspólnie pean pochwalno-dziękczynny, ale skoro góra z górą się nie zejdzie, to tym bardziej my nie jesteśmy w stanie zejść się, by coś wspólnie wyprodukować. Produkujemy niby Kapelutki, ale to tak naprawdę jest razem, a jednak jakoby oddzielnie. Dlatego zdecydowałam wziąć sprawy w swoje ręce. Tym bardziej, że zwłoka już się zrobiła straszna i wstyd mnie ogarnia, jak sobie to uświadamiam. A zatem…

W imieniu Kapelutków dziękuję za Damiana, którego świeże zdystansowane spojrzenie na naszą ludzką rzeczywistość zmusza nas do zweryfikowania światopoglądu, przewartościowania wartości i zastanowienia się nad sobą. Za to, że jest nie tylko kopalnią cytatów, ale przede wszystkim uniwersalnych prawd. Damiana nie można przeczytać raz. Nie można przeczytać TYLKO raz. Trzeba go czytać  po wielokroć i gwarantuję wam, że za każdym razem można wygrzebać jakąś nową genialną myśl. Tak jakby on stał tuż obok i szeptał nam ją do ucha.

Zaproście więc Damiana już dziś do waszych domów! Pozwólcie mu spać na waszym dywanie! Niech będzie waszą słodką maskotką! Niech będzie waszym najlepszym przyjacielem! Niech będzie wreszcie waszym wyrzutem sumienia! A kiedy zaplątacie się we własnych dywagacjach nad życiem, śmiercią i sensem seksu, a jego akurat nie będzie w pobliżu, zawsze możecie zapytać: WHAT WOULD DAMIAN DO? What would Damian say? I pamiętajcie, że najprostsze odpowiedzi i najbardziej oczywiste rozwiązania, są równocześnie przeważnie najlepsze.

 

Regina (poniekąd) :))

 

PS. Chciałam jeszcze napisać coś o rewelacyjnych ilustracjach, ale lepiej będzie jeśli na ten temat wypowie się ten bardziej artystyczny Kapelutek, czyli Jolanta. W każdym razie ja TEŻ jestem pod wrażeniem.

 

 

poniedziałek, 29 listopada 2010, kapelutki

Polecane wpisy

  • *Piździernik*

    Źle mi. Od dwóch tygodni leży mi coś na sercu i wątrobie, a najbardziej to na płucach. Wykaszlałam już kilka razy oskrzela, a one jakoby nadal są i nadal niezdr

  • *Nuda*

    Przeczytałam ostatni post, a potem spojrzałam na datę publikacji. Uśmiechnęłam się.  Po urlopie niewiele się zmieniło. Sytuacja z wypowiedzeniem powtórzyła

  • *Give me a break*

    Kiedy pełnia spotyka się z moim PMSem istnieje ryzyko, że wszyscy zginiemy.  Ostatnio miałam naprawdę ciężki czas. Nastąpiła kumulacja wszystkiego co złe,

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/11/29 14:34:33
bardzo zachęcająca recenzja Regino :) a ten wstęp... któż z nas tak nie ma?
a gdzie można tegoż Damiana przygarnąć? :)
-
2010/11/29 16:30:08
chcę tylko jeszcze dodać, że ja nie jestem żadną alfą i gametą polskiej krytyki literackiej, a recenzję ostatni raz pisałam w liceum zapewne, choć nie dam sobie nic za to uciąć. ale po przeczytaniu Damiana 10 razy stwierdzam, że mi tam się podoba. ale oczywiście proszę się nie sugerować, tylko najlepiej samemu sprawdzić. a szukać go gdzieś po księgarniach trzeba... tak myślę...
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl