Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*Całkiem udana niedziela*

 

Dzień, który zaczyna się od zakupu butów, nie może być zły. Zwłaszcza, że zakup jest dokonany drogą internetową (Regina gardzi każdą inną formą szopingu). Zwłaszcza, że płaciła Siostra.

A oto i one. Jeśli wam się nie podobają, to nawet się nie odzywajcie;)

 

A oto i buty, które zamówiła sobie Siostra. Możecie krytykować do woli;)

 

 

Chwilę po uiszczeniu opłaty drogą (a jakże) internetową, zabrzęczał telefon. Dzwonił Pan M., a dokładnie to Jolanta z komórki Pana M. I się okazało, że spontanicznie jedziemy na wyprawę, by zobaczyć pewien Zamek. Zamek ten planowaliśmy odwiedzić przez ostanie 6 lat, ale koniec końców zawsze jechaliśmy gdzie indziej, bo przecież TAM można pojechać w każdej chwili. Chwila ta jednak nigdy nie nadchodziła. Aż do dziś. I pojechaliśmy. Pomknęliśmy. Za kierownicą Jola. W roli pilota Pan M. W pozostałych rolach Regina i Halszka. Było uroczo. Zamek trochę nam się spodobał, a trochę nie. Początkowo chcieliśmy nawet w nim zamieszkać, ale potem okazało się, że w środku jest bardzo bardzo zimno, więc porzuciliśmy pomysł. Po zwiedzaniu wygłodniali poszliśmy na tradycyjny polski obiad, czyli pipcę chłopską oraz pifo (dla Joli herbata z cytryną).

 

Z jedynej  pipcerii w mieście poszliśmy do jedynej kawiarni na najbardziej obrzydliwą kawę w tej części kuli ziemskiej. Była tak okropna, że nie zasługiwała nawet, by pstryknąć jej fotę. FuUuu!

 

A wieczorem spełniona po dwunastu latach obietnica – gokarty z Bratem i Bratową. Rewelacja!

 

Bardzo miły dzień, muszę przyznać. I nawet nie jest w stanie zmienić tego fakt, że teraz oczywiście boli mnie głowa:)

 

Regina

 

 

niedziela, 03 kwietnia 2011, kapelutki

Polecane wpisy

  • *Nuda*

    Przeczytałam ostatni post, a potem spojrzałam na datę publikacji. Uśmiechnęłam się.  Po urlopie niewiele się zmieniło. Sytuacja z wypowiedzeniem powtórzyła

  • *32*

    Nie wiem, naprawdę nie wiem, kiedy stałam się starszą panią po trzydziestce, zaczynającą dzień od słabej kawy i mocno alkoholowych pomadek wiśniowych.

  • *Dziś prawdziwych blogerów już nie ma*

    Od pewnego czasu intensywnie myślę nad tym, dlaczego nie ma już  we mnie tyle miłości do blogowania, do Kapelutków, do wywracania swojego wnętrza na l

  • Zamek w Łańcucie

    Dwa tygodnie temu korzystając ze słonecznej pogody wybrałem się na spacer po parku zamkowym w Łańcucie. Dziś kilka fotek.

  • Zamek w Mosznej

    Pierwszy widok robi wrażenie wow. Oczekujemy czegoś niesamowitego ,ale niestety przychodzi pan przewodnik który wszystko psuje. Facet ten opowiada dosłownie&nbs

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/04/04 10:44:10
rewelacyjne buty! wow:))
-
2011/04/04 10:49:22
pnę się w górę ;) najpierw było 9 centimetrów, potem 11, a teraz 13,5;) //R.
-
2011/04/04 11:35:28
na zdjeciu ta pipca wyglada nawet smacznie. moze tamta kawa na zdjeciutez wygladałaby dobrze? ...
...
chlera, jak można było zrobić tak obrzydliwą kawę? jak można było wypic tak obrzydliwą kawę? i zapłacić za nią?
-
2011/04/04 18:29:33
pipca była zjadliwa, ale kawa... //R.
-
2011/04/06 19:56:03
Twoje odsłonięte buty zwiastują rychłą wiosnę (taką na serio, a nie jak dzisiaj), więc na weekend pakuję się wiosennie:]
-
2011/04/06 20:08:01
wiesz, ja buty kupiłam na zaś ;) na razie jeszcze słodko sobie śpią w pudełku, więc może weź chociaż jeden cieplejszy sweter:) //R.
-
2011/04/07 16:37:54
właśnie zauważyłam, że zrobiłas zdjęcie mojej komórki :) będzie sławna
-
2011/04/07 18:37:38
bo to zdjęcie w stylu "Co nas inspirowało" - musi być komórka. swoją drogą... na pierwszym zdjęciu z tej serii są paluszki, woda mineralna z cytryną i komórka właśnie... widać zmieniliśmy trochę nawyki żywieniowe od czasu matury;) //R.
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl