Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*Taka akcja, żebyś dał piątaka!*

 

Nie będziemy owijać w bawełnę ani tym bardziej silić się na błyskotliwość i poczucie humoru. Potrzebna jest kasa. Dużo kasy. Sami zobaczcie. 

 

Witam,

nazywam się Krystian Wasilewski, od urodzenia jestem osobą niepełnosprawną. Mam 30 lat i mimo choroby znalazłem drugą połowę i szczęśliwie się ożeniłem.. Jestem osobą bardzo aktywną zawodowo i społecznie. Prowadzę własną działalność gospodarczą, która jeszcze nie przynosi oczekiwanych dochodów. Od niedawna zapisałem się na rehabilitację, gdzie muszę sam dojeżdżać..

Poruszam się samodzielnie na wózku elektrycznym. Jednak czteroletni wózek odmawia już posłuszeństwa, gdy przejeżdżam przez ulicę potrafi zablokować się na środku jezdni i nie chce ruszyć..

Zwracam się z prośbą do Was o pomoc w zakupie nowego wózka. Ponieważ minęły cztery lata od zakupu wózka nie mogę ubiegać się o dofinansowanie z PFRON, które przysługuje raz na pięć lat.

Mailem, w załączniku mogę przesłać skan pisma potwierdzające znajomość mojej osoby, oraz korespondencję mailową z producentem wózka. Telefonicznie otrzymałem informację że po nowym roku ma być droższy o ok 10 000

Jeżeli możecie i chcecie mi Państwo pomóc w zakupie wózka, podaję nr konta bankowego Fundacji: 21 1090 1694 0000 0001 1008 2174 FUNDACJA POMÓŻ DOROSNĄĆ, Al. Kalin 30, 05-500 Piaseczno. Przy darowiznach wystarczy wpisać w tytule przelewu "na leczenie Krystiana Wasilewskiego".

Linki
trochę o mnie jest tu http://www.slawoslaw.e-blogi.pl/komentarze,87338.html 
moja strona http://krystian.dziubcom.pl/ 
wózek http://www.ottobock.pl/oferta/232.html
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.267526216618478.57199.100000833064851&type=1&l=f2f83e232b

Pozdrawiam
Krystian Wasilewski 

 

Skąd nasze zaangażowanie w sprawę? „Druga połowa”, o której w swoim liście wspomina Krystian, to Ania – przyjaciółka Reginy od 20 lat. Znają się jak łyse konie, zjadły wspólnie beczkę soli, chodziły razem na tańce i na różańce, jednym słowem albo trzema: są jak siostry. Z kolei Krystiana i Jolantę łączy zawodowa współpraca. Realizują wspólnie projekty www, wymieniają się umiejętnościami. 

Krystian jest chory. Cierpi na dziecięce porażenie mózgowe, które mocno ogranicza jego fizyczność – ma niesprawne ręce, nogi, problemy z mówieniem. Jednak pod względem charakteru to prawdziwy fighter – nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Wózek elektryczny jest niezbędny do tego, żeby mógł samodzielnie funkcjonować. Czyli tak naprawdę, żeby mógł żyć. I nieść światu swoją pozytywną energię, której może mu pozazdrościć niejeden całkowicie zdrowy i pełnosprawny człowiek. I wielu zazdrości.

Mamy świadomość, że podobnych akcji jest mnóstwo, bo mnóstwo jest dookoła potrzebujących ludzi. Jednak Krystian i Ania to osoby z naszego najbliższego otoczenia, dlatego ta konkretna sprawa ma dla nas tak duże znaczenie.  Chyba nie musimy dodawać, że liczy się każda kwota, w każdej walucie :)

Czasu jest niewiele. Jak pisze Krystian - w przyszłym roku wózek ma kosztować znacznie więcej. Do tej pory Krystianowi udało się zebrać kilkanaście tysięcy złotych. Jakieś 30 tys. wciąż jest potrzebne. 30 tys. - to dużo czy mało? Na tyle dużo, żeby młoda dwuosobowa rodzina nie mogła sobie pozwolić na jednorazowy wydatek tej wielkości, ale jednocześnie na tyle mało, żeby wspólnymi siłami udało się tyle zebrać. Krystianowi pomaga fundacja Pomóż Dorosnąć, oznacza to, że dokonane wpłaty można sobie odliczyć od podatku. Można także przekazać 1% podatku dochodowego (ale to od stycznia, więc na wózek już się nie przyda).

A wózek, jak mówi Krystian, to dla niego podstawa. Bez wózka nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Nie będzie mógł dostać się na rehabilitację, która jest mu potrzebna, nie będzie mógł poruszać się po mieście, czy nawet po własnym domu. Krystian jest praktycznie uzależniony od wózka i to wózka bardzo dobrego, ponieważ jego ręce nie są na tyle sprawne, żeby poruszać kołami wózka, czy zaradzić coś kiedy koła się zablokują na chodniku, czy krawężniku. Krystian był już na jeździe próbnej na nowym wózku i był zachwycony. Wózek ma coś, czego nie ma jego stary środek lokomocji - amortyzatory. Jazda po polskich chodnikach bez amortyzatorów jest niezwykle uciążliwa i bywa bolesna. Wyobraźcie sobie jechanie polskich drogach samochodem bez amorów... Nie fajnie. Nie ma co się rozpisywać. Wiemy, że jest mu bardzo ciężko. Obie go znamy, obie go widziałyśmy, wiemy, jak bardzo ciężko jest Ance, która opiekuje się nim sama. Dlatego postanowiłyśmy napisać ten wpis, choć nie wszystkim może się podobać ta forma. Ale sprawa jest ważna. Zwracamy się szczególnie z prośbą do firm, wiadomo, że  większe firmy czasem przekazują pomoc na cele charytatywne. 

Ale jak pisałyśmy wyżej, każdy gest się liczy. W każdej walucie. 

 

Pomożecie?

 

Jol&Re

 

A tu parę foć:

Krystek z żoną. Dzień ślubu.

Krystek na nowym wózku czyli jazda próbna nową bryką :)) (na taki wózek zbieramy):

 

J&R

niedziela, 13 listopada 2011, kapelutki

Polecane wpisy

  • *La Familia*

      Wszyscy wiedzą, że luty to dobry miesiąc i właśnie w lutym nasza kapelutkowa rodzina powiększyła się o Małą Wenus Boticelliego von Lumberjack. Po Mamie o

  • *Wspomnieniowo*

    Nie mam pojęcia dlaczego, ale dziś przy konsumpcji pierogów z kapustą zalała mnie fala wspomnień z wieczoru panieńskiego ówczesnej Panny Joli a obecnej Pani Jol

  • *Dwa trupy w szafie*

    Niezielny poranek. Wszyscy śpią. Jolanta i Pan M. w swoim łożu małżeńskim na antresoli, Halszka na kanapie, Regina na balkonie... No co? Sama chciała. Noc pod g

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: Li, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/11/13 19:35:52
Wpłacę.
Zaraz od razu.
Jezu, ja już czasem nie mam siły, u mnie w komentarzach też ktoś podał linka do kobiety, która umiera na raka i tak bardzo martwi się o swoje dziecko.

A tu obok Chustka.
Ech...
Żeby do końca nie zwariowac, trzeba na chwilę zapominac, ściskam Was mocno!
-
2011/11/13 20:01:52
Dzięki Li, kochana :))
-
2011/11/14 21:02:33
dziękujemy Ci, a najbardziej będzie wdzięczny Krystek.
Nie da się pomóc wszystkim :(, ale można choć niektórym.
-
2011/12/27 14:13:17
informujemy, że udało się zebrać 50 proc. ceny wózka, co oznacza, że Krystian już może go zamówić! resztę ceny spłaci w ratach w przyszłym roku. Hip Hip Hura:) Dzięki wszystkim, który pomogli w jakikolwiek sposób:)
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl