Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*1 listopada Vol. 2*

 

Wraz z Bratem i Wielkim Bratek staliśmy w rządku na górce pośród grobowców i dzielnie stawialiśmy opór wichurze. Miejscowy proboszcz kończył kazanie już chyba szósty raz. Szósty raz z mej piersi wyrywał się niemy krzyk "AMEN!". Z piersi mej ciotki wyrwał się on raz nawet całkiem głośno i sprowadził na nią oburzone spojrzenia innych uczestników zgromadzenia. Jeszcze większe oburzenie ciocia sprowadziła na siebie, gdy w jej kieszeni rozbrzmiało radosne ding ding, a ona bezpretensjonalnie odebrała połączenie i podała koleżance przepis na kurczaka w jabłkach. Ale ona jest z Wrocławia. We Wrocku ludzie są bardziej wyluzowani niż ci tutaj.

Z Bratem i Wielkim Bratem po angielsku opuściliśmy cmentarz. Byłam oburzona, że co to w ogóle ma być, żeby tak marznąć i w ogóle msza powinna być w kościele a nie na tym wygwizdowie. Brat odrzekł, że przesadzam, że raz w roku można pomarznąć, że jest jakoś tak inaczej niż zwykle.

- Jakbyś co najmniej nabożnie we mszy uczestniczył - odparłam. Uśmiechnął się tylko i powiedział:

- Ale przynajmniej można sobie ludzi pooglądać.

Podobno było na czym oko zawiesić. W sensie, że kilka niezłych sztuk przyszło na lans cmentarny ubłocić sobie całkiem nowe kozaczki ze srebrną szpilką i zwichrzyć burzę loków na głowie. Coś w tym jest, że we Wszystkich Świętych damska część wiernych ma parcie, aby wyglądać o niebo lepiej niż na co dzień. Podobno to zjawisko ma już nawet swoją fachową nazwę. NAGROBING.

 

Re

 

czwartek, 01 listopada 2012, kapelutki

Polecane wpisy

  • *Nuda*

    Przeczytałam ostatni post, a potem spojrzałam na datę publikacji. Uśmiechnęłam się.  Po urlopie niewiele się zmieniło. Sytuacja z wypowiedzeniem powtórzyła

  • *32*

    Nie wiem, naprawdę nie wiem, kiedy stałam się starszą panią po trzydziestce, zaczynającą dzień od słabej kawy i mocno alkoholowych pomadek wiśniowych.

  • *Dziś prawdziwych blogerów już nie ma*

    Od pewnego czasu intensywnie myślę nad tym, dlaczego nie ma już  we mnie tyle miłości do blogowania, do Kapelutków, do wywracania swojego wnętrza na l

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/11/04 14:39:17
Kozaczki + futra pachnące naftaliną.
-
2012/11/13 12:17:03
I jeszcze obowiązkowa na ten dzień fryzura zrobiona dzięki termolokom ;)
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl