Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*Kultura to bzdura*

 

Czas przerwać to najdłuższe w historii milczenie Kapelutków i zalać was, naszych wiernych 24 czytelników, falą czarnej jak moja Reginowa dusza goryczy. 

W mym życiu zaszły zmiany. Jak pamiętacie (albo i nie) moja kariera w Instytucji Bardzo Kulturalnej dobiegła końca z końcem sierpnia ubiegłego roku. Postanowiono nie przedłużać mi umowy, tłumacząc konieczność pozbycia się mnie względami finansowymi. Podziękowano mi - jednemu z najbardziej wydajnych, kreatywnych i elastycznych pracowników wszech czasów. Był żal i smuteczek, ale echh... trudno się mówi, bierze się prozac i żyje się dalej. Jakież było moje zaskoczenie, gdy już kilka tygodni później tu i ówdzie zaczęły krążyć plotki, że na moje stanowisko szykowany jest pewien przydupas pewnego dyrektora z jednostki samorządowej, pod którą podlega instytucja... Dacie wiarę? Pozbyli się mnie, żeby na ciepłej posadce mógł usadzić swoje dupsko jakiś chłoptaś, o którym wiadomo było tylko tyle, iż przez kilka lat nosił dyrektorską teczkę i u tegoż samego dyrektora-profesora pisał doktorat. No to się zdenerwowałam. Poczucie krzywdy i niesprawiedliwości towarzyszy mi do dziś. I mimo że ostatecznie znalazłam inną pracę, nie mogę w sobie jakoś tego przegryźć.

Może i chłoptaś nie jest nietzschemu winny. Może i nawet jest całkiem ogarnięty i miły. ALE! Z pewnością brak mu honoru skoro przyjął posadę wiedząc, że kogoś z niej wykopano w białych rękawiczkach. Albo raczej skarpetkach. Mokasynach? Oczywiście może jestem naiwna myśląc, że w dzisiejszych czasach ktokolwiek ma jakiekolwiek skrupuły w podobnej sytuacji. Mnie jednak to wszystko napawa obrzydzeniem i żądzą zemsty. I chociaż siedząc skulona w kątku cicho medytuję świętą sylabę "OOOOMMMMMMMMM" w nadziei, że karma odwali za mnie brudną robotę, moja czarna dusza jest jeszcze bardziej czarna i nie zaznaje spokoju. Ja to jednak nie mogłabym żyć ze świadomością, że ktoś przeze mnie stracił posadę i środki do życia. Chyba jestem jakaś dziwna. Jakaś inna. Zbyt uczciwa. Zbyt wrażliwa. Być może właśnie z tego powodu każdy pracodawca potrafi mnie fachowo i rasowo wyruchać. 

Tymczasem wróciłam na łono Jadwigi i jestem równie nieszczęśliwa jak za dawnych dobrych studenckich lat :) Pracuję w Najbardziej Renomowanej Instytucji w Polsce (albo przynajmniej jednej z najbardziej renomowanych), nieźle zarabiam, ale jednak czegoś mi brak... Czego? Muszę się dowiedzieć. I mam nadzieję, że dowiem się właśnie tu - na Kapelutkach. Stay tuned!

Regina

 

 

 

poniedziałek, 07 marca 2016, kapelutki

Polecane wpisy

  • *32*

    Nie wiem, naprawdę nie wiem, kiedy stałam się starszą panią po trzydziestce, zaczynającą dzień od słabej kawy i mocno alkoholowych pomadek wiśniowych.

  • *Dziś prawdziwych blogerów już nie ma*

    Od pewnego czasu intensywnie myślę nad tym, dlaczego nie ma już  we mnie tyle miłości do blogowania, do Kapelutków, do wywracania swojego wnętrza na l

  • *Nowy rok i nowe stare życie*

    Według analiz naszego psychofana Lumberjacka, rok 2016 był zdecydowanie najsłabszy, jeśli chodzi o częstotliwość postów na Kapelutkach. "Bo kiedy jeszcze w

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/03/07 20:05:54
W połowie "Jednego z nas. Opowieść o Norwegii", gdzie dość długo opisane są młodzieżówki partyjne i ich awanse, szczeble do władzy, dochodzę do wniosku, że jeszcze czeka nas w Polsce bardzo długa droga demokratyzowania się, uspołeczniania. Norweskie dzieciaki od małego uczą się pracować, działać. Stanowiska czekają na najlepszych, tych, którzy dali się poznać swoim zaangażowaniem, zdobyli doświadczenie, odpowiednie kompetencje. U nas wciąż za dużo takich awansów w teczkach...
-
2016/03/08 09:57:56
Dopóki politycy mają wpływ na obsadzanie stanowisk, nigdy nie będzie normalnie. A samorząd to jeszcze większe bagno niż szczyty władzy. //Re
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl