Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*Joli braki*

Dzien dobry, tu Jola. Weszłam po dluzszej nieobecnosci na Kapelutki i oko w łezce mi się zakrecilo, nie powiem, ze nie :( Zwłaszcza, jak przeczytalam wpis Re o poczatkach naszego blogowania i dziwnej fazie schylkowej blogosfery w ooooogóle, ktorej wlasnie jestesmy swiadkami. Nie moge sie bardziej zgodzic. Świat zmienia sie tak szybko, ze nawet te konstatacja jest juz przestarzalym banalem zanim jeszcze zdazy dobrze wybrzmiec na klawiaturze. 

Prawda - nie ma juz blogow o zyciu. Są blogi o byciu. Byciu ekspertem, trendsetterem, treserem czy terierem. Whatever. Nigdy nie bylysmy w blogosferze  ekspertkami od niczego, pamietam, ze mialysmy nawet problem z zaklasyfikowaniem Kapelutkow do jakiejs kategorii na bloxie (kobiety? eee, nie do konca... zycie codzienne!  ale to jest zycie? codzienne? moze codzienne żale! nie ma takiej kategorii... porady? buahahahahaha...). No bylo, bylo. Byli ziomale z bloxa, byla ekscytacja kazdym nowym komentarzem i wejsciem z nieznajomego bloga w statystykach. I moment, kiedy okazalo sie, ze nasz blogowanie to tak naprawde tylko "zenujace bla bla" :) A niech tam! Moze byc i zenujace bla bla. Jakby byla taka kategoria na bloxie to na pewno bysmy sie do niej z przyjemnoscia zapisaly :)

Tez sie czuje staro, ale nie martwi mnie to. Po prostu wiecej rozumiem i coraz mniejsza mam ochote komentowac cokolwiek. Coraz mniej mnie dziwi. Coraz mniej oburza. Ale tez coraz mniej mnie smieszy. Za to zauwazylam, ze wiecej cieszy. To faktycznie chyba dojrzewanie :) 

Ale co ja chcialam powiedziec? U mnie o dziwo nie po staremu. Jak ostatnio raz tu pisalam to bylam w trakcie loadowania nowego projektu. Niestety loading sie nie powiodl. System niespodziewanie padł. Konieczne bylo formatowanie dysku. Nie wszystkie funkcje teraz dzialaja poprawnie. System nie jest stabilny i co jakis czas sie zwiesza lub przestaje dzialac. No troche sie poprzewracalo. Klocuszek sie wywalil i nastapil efekt domina. Ale pracuje nad tym. 

Brakuje mi Paki i krolewskiej kawy na balkonie, cieplej kuchni i wigilii :/ Brakuje mi ludzi, rzeczy, ktore kiedys robilismy myslac o tym, jak bardzo chcemy juz robic cos innego. Teraz z checia wrocilabym do tego, co robilismy wtedy. Przeciez to nie bylo wcale tak dawno temu...

Wlasnie probujemy z Re smsowo umowic sie na jakies spotkanie, kiedys, w przyszlosci :) Nie wiem, czy cos z tego wyjdzie. Ale nie tracimy nadziei :)

Tyle chcialam wylac zali. Kapelutek odkurzony :)

 

JOL.

niedziela, 19 marca 2017, kapelutki

Polecane wpisy

  • *Jprdl... kolejny wpis o pracy... *

    Dzien dobry, it is I- Jolanta. Zapomnialam hasla do bloga. Chcialam po latach stworzyc wpis zawiazujacy do starych, dobrych poczatkow Kapelutkow - czyli wpis pe

  • *You better work, b**** *

    Szaleństwo. Moje ostatnie miesiące, dokładnie pięć moge opisać jako totalne, absolutne szaleństwo. Pracuję w takim tempie, że obawiam się, że niedługo wyrośnie

  • *Po drugiej stronie*

    Droga Regino! Twój list wprawił mnie po troszę w radość, a po troszę w stan zadumania. Dziękuję Ci za niego. Cieszę się, że ostatecznie zostałaś wilkołakiem sz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl