Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
Blog > Komentarze do wpisu

*Tytul roboczy*

Wiedzialam! Wiedzialam, ze zastoj na blogasku i nasze ciche dni, tygodnie i lata to tylko kwestia braku czasu a nie braku milosci do kapelutkow. Teraz, kiedy czasu mam troche wiecej, naszla mie chec i poCZeba, aby popisac. To juz bedzie trzeci wpis moj w tym roku :) (jeden usunelam). I wlasnie w tym usunietym wpisie napisalam taka wazna rzecz, ktora powtorze tutaj, bo mysle, ze wazna byla i warto ja podkreslic - otoz mam wrazenie, ze to jest jeden z najstarszych blogow w dziejach blogosfery. Stary i nadal zipie. Stary i niczego nie uczy! Ba, nie tylko niczego nie uczy, ale nawet nie jest zbyt madry chyba:) Coz za ewenement w swiecie blogow-poradnikow, pelnych ekspertow, influencerow, coachow i milosnikow, ktorzy doradza, podpowiedza, pokaza, sprzedadza itd itp. A kapelutki - nic nie doradza, nic nie podpowiedza, nie pokaza modnej sukienki ani kapelusza (a nazwa az sie prosi!) i pies z kulawa noga nie napisze do nich o artykul sponsorowany :) Oh yeah! I tak ma byc i tak bedzie zawsze. Choc mialysmy czasem ochote pojawic sie w Dzien Dobry Sniadanie (nie, zeby ktos nas zapraszal) i opowiedziec o poczatkach bloga, ktory powstal z potrzeby wylania wiadra zali i z rozpaczy nad czarna dupa rzeczywistosci. Ale nie, nie poszlysmy i nie pojdziemy (tzn. nie wiem, jak Re, ale ja nie), chocby nam placili w zlocie, koronkach i ptasim mleczku. Never. No way. 

Cieszy mnie stala, od lat nie rosnaca liczba 24 czytelnikow-widmo :) Lubie tu przyjsc od czasu do czasu i poczytac sobie, jak to kiedys bylo, zobaczyc, gdzie zaszlysmy (daleko nie trzeba patrzec :)), przypomniec sobie czasy naszej swietnosci (5 komentarzy) i uronic lezke wzruszenia nad listem wiernej czytelniczki, ktora ubolewa, ze za malo przeklinamy ;)

No to moze tyle wzruszen. Z rzeczy aktualnych - jesli wszytsko dobrze pojdzie, jesienia zostane dubeltowa matka dwoch facetow i nie mam na mysli mojego syna i meza tylko syna i nowego syna. Ciesze sie bardzo, boje sie jeszcze bardziej. Teraz siedze, leze i odpoczywam, czytam ksiazki, internety (stad wiem, ze kapelutki sa juz takie stare), maluje i lecze ciazowe dolegliwosci, bo mialam ich sporo. Maz, po swojej wpadce z kryzysem wieku sredniego, chce mi teraz nieba uchylic, co sam deklaruje, wiec czuje sie jak krolowa gminy.  Dlatego tez ide lezec dalej a was, kimkolwiek jestescie, pozdrawiam cziule ;)

 

JOL.

czwartek, 19 kwietnia 2018, kapelutki

Polecane wpisy

  • *Jesteśmy duzi*

    Słuchajcie! Nasza wierna Czytelniczka Taja uświadomiła mi, że właśnie oto, za niespełna trzy miesiące minie 10 lat od grudniowego popołudnia, kiedy wraz z Jolan

  • *Nie wiem, nie wiem, nie wiem*

    Naprawdę nie chce mi się marudzić, ale o czym innym można pisać na Kapelutkach? Właśnie mija rok i dziewięć miesięcy odkąd wróciłam na Prowincję i do pracy

  • *Nic – tylko płacz i żal i mrok*

    Z czego to? Jestem w fazie totalnego zagubienia. Zastanawiam się, czy to przedwczesny okres przejściowy, czy może jakiś nieopisany dotąd przypadek innej kobiece

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/04/19 13:04:20
Kiedyś to jeszcze coś tam doradzałyśmy. Kapelutkowy Poradnik "Jak przeżyć sesję i nie zwariować?" - wciąż aktualny ;) //Re
-
2018/04/19 18:10:38
Królowa gminy to jest coś!
-
Gość: Kinga, *.studio-it.pl
2018/05/05 00:19:08
Nareszcie! Już się bałam, że Kapelutki nie wrócą.
Gratuluję i przepowiadam: z każdym kolejnym synem jest prościej i weselej. Głowa do góry!
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl