Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
niedziela, 26 lutego 2017

Nie wiem, naprawdę nie wiem, kiedy stałam się starszą panią po trzydziestce, zaczynającą dzień od słabej kawy i mocno alkoholowych pomadek wiśniowych. Nie mówię, że codziennie, ale w niedzielę? Kto starszej pani zabroni?

W zeszłym tygodniu świętowałam urodziny i, o dziwo, był to całkiem miły poniedziałek. W mojej życiowej karierze to drugi przypadek, kiedy tego dnia nie roniłam łez nad bezsensem istnienia, nie rozsadzała mnie złość, że wszystko jest nie tak, nie miałam myśli samobójczych. Podeszłam bowiem do tematu ze spokojem i postanowiłam, przynajmniej ten jeden raz, nie stawiać sobie i światu wygórowanych wymagań. Podziałało. Kwiat lotosu i "tylko spokój nas uratuje". To najlepszy dowód na to, że mnie nadgryzł ząb czasu. Poza tym standard - coraz lepiej widoczne zmarszczki mimiczne i brak turgoru na całej powierzchni ciała.

Jednak mimo podeszłego wieku mam jeszcze sporo planów życiowych i marzeń. Nie ukrywam, że wygrana w totolotka bardzo ułatwiłaby mi ich realizację. Tymczasem zjem wiśniową czekoladkę i poleżę jeszcze trochę w barłogu. Coś mnie łupie w kręgosłupie.

Re

 

Zakładki:
* Kapelutki - BLOG ROKU 2011 *
100 rzeczy TO DO BEFORE DEATH and DISHONOR
AAA W RAZIE POTRZEBY KONTAKTU
Introduction, czyli...
Jolanta czytuje:
Kapelutki wspólnym okiem zaglądają:
Regina podgląda:
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl