Powstaje, kiedy królowe ściągają korony i zakładają ordynarne kapelutki. W razie wątpliwości - ten blog piszą DWIE osoby: Regina i Jolanta.
poniedziałek, 18 sierpnia 2014

W zeszłym tygodniu mąż wysłał mnie na przymusowy wypad z domu wraz z dzieckiem, ażeby mógł spokojnie popracować. Przystałam. Pojechałam do rodziców. Mąż spał do południa, pracował do woli, chodził po domu w samych gaciach, wyjadał wszystko z lodówki i był szczęśliwy. Takie męskie wymarzone wakacje :) Ja tymczasem trochę się kłóciłam z mamą o wychowanie mojego dziecka (standard) oraz starałam się zachować spokój na pytanie o to, dlaczego nie wolimy mieszkać z rodzicami :) Ale poza tym - chodziłam trzy dni w tej samej bluzce, nie malowałam się, wsuwałam kiełbaski z grilla i piłam piwo. Takie kobiece wymarzone wakacje. Syn za to siedział na zmianę w mini-piaskownicy i mini-basenie, chodził bez butów po trawie, zrywał pomidory z krzaka i rozmawiał z psem sąsiada. Słowem - wymarzone wakacje bobasa.

Wniosek - chcecie wymarzonych wakacji? Spędźcie je z dala od swoich małżonków :) (odległość zależy od Waszego stażu). 

Ale, żeby nie było, że nie  - po czterech dniach trochę się stęskniłam. Jak wróciłam, mąż obdarzył mnie uroczym spojrzeniem i powiedział:

Pan M.:  Ale długo Cię nie widziałem. Jesteś taka piękna. 

Jola: Wiem ;)

Pan M.: To... co teraz zrobimy?

Jola: Mam ochotę na coś bardzo przyjemnego...

Pan M.: Co tylko chcesz, bejbe. 

Jola: Zabierz mnie do IKEI.

 

:)

No co? Wszystkie jesteśmy od tego uzależnione (przynajmniej mam odwagę się do tego przyznać).

 

 

źródło: www.ikea.com (nie, nie płacą mi za to meblami... a szkoda :))

 

JOL.

poniedziałek, 04 sierpnia 2014

 

Nasza kapelutkowa bogini (Wenus, nazwałam cię boginią!) i jej umiłowany Lumberjack zaprosili mnie i Halszkę na weekend do siebie. Wyprawa była planowana mniej więcej od dwóch miesięcy, ale ostatecznie wszystko potoczyło się spontanicznie.

Okazało się, że Wenus jest perfekcyjną panią domu. Piecze wyśmienite muffinki i w dodatku robi je w 20 minut. Piecze chleb! Gotuje obiady. Wszystko podaje na stylowej zastawie :P Ma dużo roślin i wszystkie są zielone. Segreguje śmieci w taki sposób, że najbardziej ortodoksyjny ekolog odznaczyłby ją orderem z ziemniaka. Ma jeszcze bardziej spektakularne włosy niż kiedyś. 

A Lumberjack? Lumberjack podejmował nas z charakterystycznym dla siebie sympatycznym przekąsem. To tylko taka poza, że nas nie lubi :) 

 

Re

 

 

Zakładki:
* Kapelutki - BLOG ROKU 2011 *
100 rzeczy TO DO BEFORE DEATH and DISHONOR
AAA W RAZIE POTRZEBY KONTAKTU
Introduction, czyli...
Jolanta czytuje:
Kapelutki wspólnym okiem zaglądają:
Regina podgląda:
PustaMiska - akcja charytatywna


Hej, jesteśmy na Facebooku:

Jolanta z Chudowa

BBC Radio
Fajnie mówią "Agnijeska Ratłanska"

*UWAGA! ACHTUNG! ATTENTION!*
Jakby co, piszta tu:
kapelutki[maupa]gazeta.pl